Najnowsze

Avenford: Ludzie o wiele chętniej zaznajomią się z czymś nowym

Avenford – zespół grający muzykę metalową, w którego skład wchodzą międzynarodowi muzycy. Basista Bolo opowiada na portalu Kulturalne Rozmowy o płycie, inspiracjach oraz tekstach.


Sylwia Cegieła: Jak powstał zespół Avenford?

Bolo: Zespól powstał w 2012 roku założony przez Arpiego (Arpad Gamsz) i Petera (Péter Szehoffner). Dwóch Węgrów, którzy poznali się w Londynie. Po jakimś czasie wspólnego grania postanowili założyć zespól, do którego dobrali znajomych muzyków. Zoltan na basie i Pete na perkusji – w tym składzie zespól zagrał na festiwalu Fezen na Węgrzech.

Kim są członkowie kapeli?

Od końca 2014 roku skład zespołu to: Arpie – wokal/gitara (Szeged, Węgry), Peter – gitara (Pusztaszabolcs, Węgry), Bolo – bas (Głowno, Polska), Michał – perkusja (Jelenia Góra)

Jaką muzykę tworzycie?


Nasza pierwsza płyta pt. Mortal Price jest określana jako power metal, ale nowy materiał pisany na drugą płytę jest już cięższy i – mimo że wciąż zachowuje elementy power metalu – to brzmi potężniej. Jestem pewny, że fani zarówno power jaki i klasycznego metalu znajda w naszej muzyce cos dla siebie.

Czego moogą się spodziewać fani, słuchając płyty Mortal Price?

Na pewno gitarowego ataku! Gitary są wszechobecne i – mimo kilku spokojniejszych momentów – to one świadczą o sile tego albumu. Solówki, których nie powstydziliby się najlepsi gitarzyści metalowi na świecie. Jest tez wspaniały wokal Arpiego, wspaniale klawiszowe i orkiestrowe aranżacje i solida sekcja rytmiczna. Zanim zostanę posadzony o pychę, to tylko dodam, ze ja nie brałem udziału w nagraniu tego albumu i dołączyłem do zespołu po tym, jak był już gotowy, więc oceniam go z punktu widzenia słuchacza.

Do jakiej publiczności skierowana jest Wasza muzyka?

Jeśli chodzi o publiczność – chcemy trafić do wszystkich fanów metalu/rocka, ale nie tylko. Utwory nasze są idealną mieszanką ciężkich brzmień z chwytliwymi melodiami, które nawet komuś, kto na co dzień nie słucha takiej muzyki, wpadają w ucho, na co mamy dowody. Wiele osób, po wysłuchaniu tego albumu „przez przypadek”, mówiło nam, że – mimo że metal jest im obcy – to kilka kawałków zapadło im w pamięć i zaczynają się „nawracać” na jedyną słuszną drogę.


O czym są teksty na płycie?

Z tekstami staramy się nie trzymać jednej tematami, dlatego znajdziecie teksty na tematy poważne (Mortal Price), mityczne (Hunters Trial) czy błache (A Night To Remember).

Dlaczego postanowiliście udostępnić ją słuchaczom za darmo?

W dzisiejszych czasach mało kto płaci za muzykę. Ludzie wolą ściągnąć ja za darmo bądź posłuchać na YouTube. Nie tylko to zaważyło na tej decyzji. Drugim powodem jest chęć promowania albumu i zespołu. Ludzie o wiele chętniej zaznajomią się z czymś nowym, jeśli nie muszą za to płacić. Również to, że na tym etapie kariery nie chodzi nam o pieniądze. Bardziej zależy nam na tym, żeby jak najwięcej ludzi usłyszało naszą muzykę (www.avenford.bandcamp.com) i miejmy nadzieje, że polubiło i wróciło do nas po więcej.

Co Was inspiruje?

Inspiracje to ciężki temat. Naszych dwóch głównych kompozytorów Arpie i Peter słucha innej muzyki. Arpie jest bardziej nastawiony na muzykę klasyczną i metal z jej elementami (malmsteen), natomiast Peter to oldschoolowy metal słuchający Judasow, Iron Maiden, Scorpions itp... Jedne z nielicznych zespołów, jakie ich łączą to MasterPlan i Rainbow.


Z kim chcielibyście wystąpić na jednej scenie jako support?

Zespołów takich jest wiele! Wiadomo. Są gwiazdy pokroju Priest, Maiden, Helloween, Purple itd., z którymi chciałby zagrać każdy bez względu na rodzaj muzyki, jaki się gra, ale myślę że zespołem, który każdy z nas by wymienił jest MasterPlan ze względu na pokrewność muzyczną, jak i to że każdy z nas ich uwielbia!

Jakie macie marzenia muzyczne?

Marzeniem naszym jest to, zęby któregoś dnia zarabiać na zżycie graniem. I nie mówię tu o graniu wesel bądź coverów, ale graniem tego, co kochamy – własnej muzyki.

Kiedy i gdzie można Was posłuchać na żywo?


Następny nasz koncert odbędzie się w klubie Fighting Cocks w Kingston w UK 4 lipca. Zagramy tam z naszymi kumplami z zespołu Bad Solution. Na razie wygląda na to, że jest to ostatni nasz zaplanowany koncert, ale jest to spowodowane rożnymi planami wakacyjnymi członków zespołu, dlatego następna możliwa data będzie dopiero pod koniec września. Na przyszły rok postaramy się uderzyć na festiwale w całej Europie, a także – jeśli będzie możliwość – skoczyć do Polski na kilka koncertów, na pewno w Warszawie (gdzie mamy zaznajomiony zespół, z którym chętnie zagramy), Łodzi i fajnie by było zagrać na dniach Głowna w moim miasteczku, ale to wszystko odległa przyszłość.

Czego powinniśmy Wam życzyć?

Mocnych wątrób i wiernych fanów!

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała


Publikacja objęta jest prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i rozpowszechnianie tylko i wyłącznie za zgodą Autorki niniejszego bloga.

Brak komentarzy