Highway – zespół bluesowo-rockowy grający już od 14 lat.  Muzyka kapeli to połączenie rocka lat 70-tych, bluesa, boogie oraz country, a sam zespół jest "autostradą", która łączy te wszystkie style muzyczne w niepowtarzalną mieszankę i oferuje przejażdżkę na najwyższych obrotach!!! Rozmawiam z gitarzystą zespołu - Markiem „Maniolem” Manickim, który opowiada mi o ich nowej płycie, tekstach oraz inspiracjach.  Zapraszam do czytania. 

Sylwia Cegieła:  Highway – jaka jest historia zespołu?

Marek Manicki: Nasza historia jest długa i zawiła, w końcu gramy już pod tym szyldem 14 lat. www.highway.art.pl), więc odsyłamy do lektury. Wiele się przez ten czas wydarzyło. Szczegółowo opisaliśmy to na naszej stronie.

S.C.: Co takiego fascynującego jest w muzyce lat 70-tych, którą się inspirujecie?

M.M.: Jest prawdziwa, szczera i uniwersalna a jej brzmienie się nigdy nie starzeje. Przetrwała inne mody i chwilowe trendy. Inspirujemy się również artystami współczesnymi, ale prawda jest taka, że oni również czerpią z muzyki lat 70-tych, więc koło się zamyka.

S.C.: Występowaliście na wielu polskich i zagranicznych festiwalach. Czy jest miejsce, w których chcielibyście jeszcze zagrać?

M.M.: Myślę, że jest wiele takich miejsc, ale czasem ważniejsze jest to dla kogo grasz, a nie gdzie. Wiesz, mamy wielu wspaniałych wiernych fanów i szanujemy to bardzo. Zawsze uważamy, że nie ilość, a jakość słuchaczy ma dla nas znaczenie. Myślę, że fajnie kiedyś byłoby zagrać na Przystanku Woodstock albo zaliczyć jakiś duży koncert stadionowy, to by było coś, słyszeć, jak kilkadziesiąt tysięcy ludzi śpiewa razem z tobą, cóż, może kiedyś.

S.C.: Istniejecie na rynku już ponad 10 lat. Jaka jest wasza recepta na sukces?


M.M.: Nie mam pojęcia. Jak go odniesiemy, to ci powiem (śmiech).

S.C.: Jakiej muzyki słuchacie?

M.M.: Szczerej i prawdziwej, uczciwej, granej z pasją.

S.C.: Czym jest dla was muzyka?

M.M.: To dla każdego z nas wielka pasja. Żaden z nas nie wyobraża sobie bez niej życia. Nie jest naszym źródłem utrzymania, lecz pasją – wewnętrzną potrzebą tworzenia, samorealizacji i spełniania marzeń.

S.C.: Za kilka dni wydajecie nową płytę pt. „Ostatni Wolny”. Jaka ona będzie?


M.M.: Mam nadzieję, że jest szczera i prawdziwa, ale to nie nam oceniać. Jest wypadkową tego, co ukształtowało się w nas przez te 14 lat. Zespół na początku drogi wyznaczył sobie cele i konsekwentnie do nich dąży. Nie odkrywamy prochu, ale staramy się mimo wszystko zawsze zaskakiwać. To trudny temat dla nas, bo przecież jesteśmy nieobiektywni. Przecież każdy artysta wydający nową płytę uważa, że jest lepsza od poprzednich. Myślę, że czas i opinia słuchaczy to zweryfikuje, natomiast ja mogę zapewnić, że jest godna uwagi.

S.C.: O czym śpiewacie?

M.M.: Piszemy o życiu, o tym co nas dotyka, co nas trapi. Piszemy o tym, na co warto zwrócić uwagę, jak żyć w zgodzie z własnym sumieniem. Piszemy o tym, że warto wierzyć w swe marzenia, że warto trzymać się zasad, że honor w dzisiejszych czasach również jest ważny. Piszemy też o tym, co piękne, o miłości, uczuciach, doznaniach. Uważam, że niektóre teksty mają cechy wychowawcze, ale to naturalne. Jesteśmy dorośli, mamy rodziny, dzieci i doświadczenie, które warto w tekstach przekazać słuchaczom. Jeśli taki tekst skłania słuchacza do myślenia, to cudownie, bo to dowód, że ten tekst po prostu „działa”.

S.C.: Czy w związku z promocją płyty planujecie jakąś trasę koncertową?


M.M.: W naszej rodzimej rzeczywistości pojęcie „Trasa Koncertowa” jest trochę absurdalne. Owszem, niektórym zespołom się to udaje, ale w większości przypadków, zespoły koncertują na okrągło, gdyż jest to dla nich główne źródło utrzymania. My również koncertujemy nieustannie i raczej nie planujemy jakiejś wzmożonej aktywności na tym polu. Fakt jest taki, że wystąpimy w tym roku na kilku znaczących festiwalach, co na pewno dobrze wpłynie na promocję płyty.

S.C.: Czego mogę życzyć zespołowi?

M.M.: Zdrowia, zdrowia no i poza tym… zdrowia, a no i tego, abyśmy stali się nieprzyzwoicie sławni i w związku z tym obrzydliwie bogaci.

S.C.: Tego właśnie wam życzę. Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała: Sylwia Cegieła

Publikacja objęta jest prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i rozpowszechnianie tylko i wyłącznie za zgodą Autorki niniejszego bloga.