„Jestem uzależnionym od muzyki” – rozmowa z Mateuszem Jarmuszem z zespołu Creative


Mateusz Jarmusz – lider zespołu Creative – jak sam mówi o sobie, jest zapatrzony w disco polo. Uczestniczył w wielu szkolnych konkursach, gdzie zdobywał nagrody i wyróżnienia. Mnie opowiada o swoich planach, fascynacjach muzycznych i nowej płycie.  


Sylwia Cegieła: Zespół Creative powstał w 2014 roku. Jakie były jego początki?

Mateusz Jarmusz: Przed założeniem zespołu od 2012 roku śpiewałem pod imieniem i nazwiskiem aż do 24 października 2014 roku, kiedy postanowiłem wraz z managerem po nagraniu pierwszej autorskiej piosenki, że będę występował pod nazwą Creative. A jakie były początki Creative?... Chyba one wciąż trwają.

S.C.: Jakie były twoje muzyczne początki?

M.J.: Moje muzyczne początki zaczęły się, kiedy byłem mały. Do tej pory pamiętam, kiedy pierwszy raz w drugiej klasie podstawowej wystąpiłem w szkolnym konkursie z utworem pt. ”Jej czarne oczy" Ivana Komarenko. To był mój pierwszy publiczny występ, który będę pamiętał do końca życia. Przygotowywałem się do niego dosłownie codziennie, od kiedy dowiedziałem się, że będę w tym konkursie szkolnym brał udział. 5 minut przed występem byłem tak zestresowany, że wszystko mnie denerwowało, ale dobrze mi poszło i uzyskaliśmy 1. miejsce. Razem ze mną występowały także jako tancerki moje koleżanki z klasy oraz kolega z gitarą zrobioną przez kogoś z mojej klasy. Podczas konkursu wyglądaliśmy jak grupa rockowa. Pamiętam do tej pory. Miałem czarne okulary, czarną bluzę z ognistym napisem, jeansy i kaptur na głowie. Kolega i koleżanki także – jak pamiętam – byli super ubrani. Po występie dostaliśmy duży aplauz od widowni i można powiedzieć, że to był mój pierwszy 5 minutowy zespół. Potem także występowałem w szkolnych konkursach muzycznych, w szkolnym „Idolu” i „Szansie na sukces” i – jak dobrze pamiętam – w szkolnym Idolu otrzymałem I miejsce, a w szkolnej „Szansie na Sukces” – III miejsce. Można powiedzieć, że od tego wszystko się zaczęło.



S.C.: Twoje największe osiągnięcie to?

M.J.: Moje największe osiągnięcie to III miejsce na III Festiwalu Muzyki Tanecznej w Choceniu za utwór zespołu Boys pt. ,,Miłość".

S.C.: Dlaczego akurat disco polo? Ten gatunek muzyczny nie cieszy się dobrą opinią…

M.J.: Dlaczego akurat ten gatunek?... Sam dokładnie nie wiem, ale już jak byłem bardzo mały, po prostu pokochałem tę muzykę. Do dziś pamiętam, jak w 2000 roku oglądałem "Disco Polo Live" wraz z całą rodziną, jak słuchało się kaset takich zespołów jak m.in. Toples, Boys, Akcent, itp. Po prostu ten gatunek od urodzenia można powiedzieć mam we krwi. W niczym innym nie czuję się tak dobrze, szczerze mówiąc.

S.C.: Dla kogo gracie?

M.J.: Gramy dla wszystkich dla ludzi od lat 5 do 105, ponieważ disco polo to nie gatunek, który wyznacza jakieś granice – on jest dla wszystkich.

S.C.: Jesteś jeszcze bardzo młody. Czy twoją przyszłość wiążesz na stałe z muzyką czy też zamierzasz ją traktować jedynie jako hobby?


M.J.: Muzyka jest dla mnie całym życiem. Nie ma dnia, żebym nie śpiewał, nie słuchał disco polo czy innych. Ja jestem po prostu uzależniony od muzyki. Czy swoją przyszłość wiąże z muzyką…? Tak, ale jak to będzie dalej? Nikt nie wie, ale wiem jedno, za szybko nie zrezygnuje i jeszcze nieraz wszystkich kreatywnie będę zaskakiwał.


S.C.: W jakich miastach udało ci się zagrać dotychczas?

M.J.: Grałem już m.in. kilka razy w Olsztynie, w Jabłonnej, Tłuchowie, w Łodzi, w Choceniu, Lubieniu Kujawskim, we Włocławku, w Choceniu, w Kłóbce itd. Po prostu, gdzie mnie zaproszą, tam zagram. Nieważne, czy to wieś, małe miasteczko czy duże miasto.

S.C.: Gdzie chciałbyś jeszcze dotrzeć ze swoimi utworami?

M.J.: Oczywiście, chciałbym jeszcze dotrzeć swoimi autorskimi utworami tam, gdzie jeszcze nie dotarłem

S.C.: Twoje plany na najbliższe miesiące. Opowiedz o nich naszym czytelnikom.

M.J.: Moje plany na najbliższy czas to: nakręcenie teledysku, wydanie debiutanckiej płyty i jeszcze więcej koncertowania.

S.C.: Bardzo dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w dalszej karierze.

Rozmawiała: Sylwia Cegieła 


Publikacja objęta jest prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i rozpowszechnianie tylko i wyłącznie za zgodą Autorki niniejszego bloga.
Udostępnij na Google Plus

About Sylwia Cegieła

Sylwia Cegieła - z zamiłowania dziennikarka, marketingowieć i PR-owiec w jednym.
Wybierz system komentarzy (Disquis, lub Google+)

1 komentarz:

  1. Kiedy coś jest naszą pasją to nie ma możliwości, aby przestać. Świetny wywiad! Życzę dużo sukcesów w karierze muzycznej i dotarcia na szczyty :-).

    OdpowiedzUsuń