Wywiad z zespołem Chimera


Chimera – młody zespół grający metal. Ze mną zgodzili się porozmawiać o początkach swojej działalności muzycznej, inspiracjach oraz nowej płycie, która niebawem się ukaże. Zachęcam do przeczytania wywiadu.


Sylwia Cegieła: Zespół Chimera powstał w 2013 roku. Skąd czerpiecie inspiracje muzyczne?

Dante: Konwencjonalnie. Inspiracją jest dla mnie muzyka, której na co dzień słucham. Każdy z nas w zespole porusza się w trochę odmiennych gatunkach. Daje to niezaprzeczalnie ciekawy efekt finalny. Inspiracją jest dla mnie black metal, jak również death i folk, dark ambient, blues, jazz i rock.

Charon: Odnoszę wrażenie, że kierunek lub też zainteresowania muzyczne, jakie posiadamy teraz swój początek miały jeszcze w kołysce. Moja ciocia „karmiła” mnie (na szczęście) zespołem Queen od malutkiego. Zawsze podobała mi się gra Briana Maya i dźwięk jego Red Special i tak to się zaczęło. Stąd moje zainteresowania gitarami. Od zawsze chciałem na niej grać i w sumie od zawsze to robiłem. Gitary wiążą się ze słuchaniem coraz to mocniejszych gatunków począwszy od rocka przez hard rock po metal w różnych odmianach. Przeszedłem przez wszystkie te gatunki gitarowego grania. Stąd osobiście nie lubię zamykać się na jeden konkretny. Pytasz o inspiracje. W każdym z nas pozostaje cząstka z każdego etapu życia, jak w tym przypadku etapem był poszczególny gatunek muzyczny, który uplasował się gdzieś we mnie i stąd osobiście czerpie inspiracje. Jeśli pytasz o zespoły hmmm…, na pewno gdzieś tam jest cząstka Queen, Nomad, Pantery, Guns’n’Roses, może trochę Behemotha, Trypticon... i wiele wiele więcej.

Andrzej: Jeśli o mnie chodzi, to nie mam jakichś konkretnych zespołów, z których czerpię inspirację w Chimerze. Ostatnio słucham muzyki, która niezwykle daleko odchodzi od tego, co gramy. Gdyby reszta się dowiedziała, czego słucham, pewnie wyleciałbym z zespołu (śmiech). Jeśli chodzi o sam styl gry to często czerpię inspirację (to taki eufemizm na podkradanie zagrywek) z gry Mike`a Portnoy`a i Tommy’ego Stewarta.


S.C.: Zespół gra ciężką muzykę metalową. Czy prywatnie macie podobne upodobania?

Dante: Muzykę, którą się tworzy prawie zawsze pokrywa się z gatunkiem którego się słucha. Może są jakieś wyjątki... W swojej historii grałem rock i punk w innych projektach. Staram się nie ograniczać i czerpać inspirację z klasyki i folku.

Charon: Słucham cięższej muzyki, ale nie tylko. Na mojej półce z płytami nie znajdziesz innej muzyki aniżeli gitarowej czy po prostu instrumentalnej, ale zdecydowanie bardziej od słuchania wole tworzyć.

Andrzej: Tu jest pies pogrzebany, bo od jakiegoś roku, dwóch lat – z drobnymi wyjątkami – nie słucham metalu. Lubię grać metal, zwłaszcza w Chimerze, bo jest w tym energia i kupa dobrej zabawy, ale prywatnie słucham o wiele spokojniejszej muzyki.


S.C.: Pamiętacie swój pierwszy kontakt z publicznością? Jakie emocje wtedy wam towarzyszyły?

Dante: Pierwszy koncert Chimery odbył się w Opocznie. Jest to dla mnie i Charona rodzinne miasto. Trzeba dodać, że mimo małej liczby ludności, jest tam dużo zespołów metalowych, które są na wysokim poziomie. Publika naturalną koleją rzeczy jest tam dosyć wymagająca i oczekuje ekstremy. Mimo wszystko zdołaliśmy zaintrygować niestandardowym podejściem do rytmu, melodii i aranżacji.
Co do moich emocji na scenie... Ja jestem zawsze pochłonięty tym, co robię. Może to zabrzmi arogancko, ale publika odsuwa się dla mnie na dalszy plan. Wszelkie przejawy entuzjazmu w trakcie koncertu dają mi ogromną ilość energii, podsycają ekspresję. Staram się oddawać wtedy ludziom to samo, dodając jeszcze coś od siebie.

Charon: Jeśli pytasz o Chimerę, osobiście owszem pamiętam. Była pewna hmmm… ciekawość z mojej strony, czy nasze utwory trafią do publiczności…, co się okazało, trafiły i to dosyć głęboko.

Andrzej: To był chyba koncert w Opocznie. Pamiętam, że byłem mocno zestresowany i ten stres potęgował fakt ustawienia nagłośnienia tak, że słyszałem tylko siebie. Musiałem grać z pamięci  (śmiech). Ale reakcje były raczej dobre, albo ludzie byli po prostu mili. Co też jest dobre.


S.C.: Opowiedzcie naszym czytelnikom o waszym dorobku wydawniczym. Jakie są wasze najbliższe plany?

Dante: Płyta „Transmutation” niebawem ujrzy światło dzienne. Jest to nasz wydawniczy debiut, a robimy to własnym nakładem. Nie mogę się doczekać pierwszych recenzji. Nawet jak nie będą one pochlebne, to na pewno wyciągniemy z tego wnioski.

Charon: Ostatnio wydajemy cały czas… Mamy pewne opóźnienie, które wynikło nie z naszej winy, ale nasza pierwsza płyta THE TRANSMUTATION powinna ukazać się na początku marca.

Andrzej: Wszelkie prace organizacyjne nad wydaniem płyty są w mniej więcej w 99,999% skończone, ale jeszcze premiery nie było. Planujemy wydać pełnoprawny krążek o nazwie „Transmutation”.

S.C.: Czego możemy spodziewać się po tej płycie? Jakie teksty na niej usłyszymy?

Charon: Na pewno można się po niej spodziewać konkretnego, ciężkiego gitarowego grania. A co do tekstów… Dante?

Dante: Będzie ciekawie i niestandardowo. Ciężko mi odnieść się i porównać tą płytę do twórczości kogokolwiek. Utwory będą na pewno pobudzać. Są riffy oparte na solidnej rytmice, a czasami jest nawet melodyjnie. Wartość treściowa lawiruje wokół pytania: „kim jesteśmy naprawdę?” O tym, na jakie elementy się składa ludzki umysł, co tak naprawdę skrywa i co pozwala mu wzbić się ponad egzystencję. Odkrycie samego siebie często nie jest przyjemne i o tym też mówimy. W skrócie, pokazujemy drogę do głębszej świadomości swojego istnienia i szczerości wobec samego siebie.

Andrzej: Ciężkie to pytanie, bo nawet ja nie wiem, czego się po niej spodziewać. Mam nadzieję, że fani cięższego grania będą mogli zawiesić na niej ucho i tyle.


S.C.: Czym jest dla was muzyka?

Dante: Zbyt długie zagadnienie, żeby je rozwijać. Po prostu wszystkim.

Charon: Dla mnie osobiście… to emocje, wolność, pewien klimat, który ciężko opisać, szczęście, przyjaźnie.

Andrzej: Dla mnie muzyka jest formą spędzania wolnego czasu – więcej gram niż jej słucham ostatnio, co mnie w jakiś sposób smuci. Ale z drugiej strony, czy spędzanie większej ilości czasu na tworzeniu niż odtwarzaniu, to taka smutna sytuacja?  Chyba nie. Kiedyś byłem bardzo emocjonalnie związany z muzyką, teraz traktuję ją bardziej jako narzędzie do poprawy humoru czy też wprowadzenia się w odpowiedni nastrój.


S.C.: Jakie macie plany koncertowe na najbliższy czas?

Dante: Dokończyć trasę „Transmutation Tour” i zabrać się za nowy materiał.

Charon: Teraz jesteśmy w trasie, która ma promować nasz pierwszy album THE TRANSMUTATION, ale – jak pisałem wcześniej – lekko nam się przedłużyło jej wydanie. Po trasie chcemy wziąć się do pracy nad nowym materiałem i bardzo możliwe, że w drugiej połowie roku wyruszymy na kilka koncertów po Europie.

Andrzej: W marcu i kwietniu zagościmy w takich miastach, jak: Olsztyn, Radom, Kielce, Siedlce, Kraśnik, Słupsk, Łowicz i Warszawa. Zapraszamy do śledzenia naszej strony na fejsie – tam znajdziecie wszelkie potrzebne informacje.

S.C.: Koncerty po Europie… Brzmi ciekawie. Zdradźcie kilka szczegółów.

Charon: W tej chwili mogę jedynie zdradzić, że owa trasa jest planowana z zespołem Mammon z Wrocławia. Możliwe, że zaangażujemy w tą trasę jeszcze jeden zespół i niekoniecznie z naszego kraju. Trasa nie będzie długa około 10 koncertów.

Dante: Po trasie chciałbym zaszyć się na sali prób i zacząć już robić materiał na drugą płytę. Koncerty dla mnie niestety hamują rozwój muzyczny zespołu spowodowany brakiem czasu.


S.C.: Niemniej jednak są ważne dla fanów. Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w realizacji najbliższych planów.

Rozmawiała: Sylwia Cegieła 

Publikacja objęta jest prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i rozpowszechnianie tylko i wyłącznie za zgodą Autorki niniejszego bloga.
Udostępnij na Google Plus

About Sylwia Cegieła

Sylwia Cegieła - z zamiłowania dziennikarka, marketingowieć i PR-owiec w jednym.
Wybierz system komentarzy (Disquis, lub Google+)

5 komentarzy:

  1. O kurcze! Uwielbiam ich :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy wywiad ! choć przyznam się że nie kojarzę tego zespołu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze przygotowany i ciekawy wywiad, choć nie jestem miłośniczką metalu to przeczytałam z przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Posłuchałam właśnie ich kawałków, bardzo mi się spodobały. Ciekawy wywiad. :)

    OdpowiedzUsuń