CeHa: Muzyka jest tylko „zajawką”, przyjemnym dodatkiem do rzeczywistości


CeHa – jak piszą o sobie: ich największym do tej pory sukcesem jest przyjaźń. Muzyką zajmują się bez nastawienia na kasę i popularność. Hesik i Cezet opowiadają o swojej twórczości, o tym, co jest dla nich najważniejsze i dlaczego jeszcze nie są znani. Zapraszam do czytania momentami bardzo zabawnej historii. 

Sylwia Cegieła: CeHa – opowiedzcie historię zespołu, bo brzmi ona dość nietypowo.

Hesik: Historia jest prosta, aczkolwiek, gdybym miał opisać każdy jej szczegół, to na tym pytaniu moglibyśmy zakończyć, Więc krótko. W 2001 roku, grając koncert (wtedy jeszcze solo) z lokalną legendą (składem Sam Fakt), poznałem Beatę (późniejszą dziewczynę Cezeta). Po upływie kilku miesięcy Beata podesłała mi na legendarnym już Gadu Gadu kawałek Przemka. Natychmiast mi się spodobał, zrobiłem beat. Wysłałem do niego i tak oto powstał pierwszy utwór pt. „Pszczyna i Bielsko”. W następstwie powstał skład CeHa. Motorem napędowym był sukces utworu „Oto Płyta” oraz „Wszystko Przede mną”. Tak to wygląda w skrócie.

Cezet: W skrócie? Ja już człowieku nie wiem, co więcej dodać.

S.C.: Niektórzy z was mieli pewnie za sobą inne przygody muzyczne. Jak one was ukształtowały? Jak postrzegacie muzykę po tych kilku latach bycia na scenie?

Hesik: Muszę tutaj zacytować samego siebie „Zawsze miałem studio, nie znałem innego życia/zawsze chciałem pisać, dlatego musiałem te beaty śmigać”. Generalnie, jakby dobrze policzyć, to z moim udziałem od 2002 roku co roku pojawiała się jakaś płyta. Była CeHa, Zimna Crew, Ekipa, Dwie Twarze, projekty solo. Prócz tego, kilkanaście płyt, w których brałem udział pośrednio (jako gość, producent itd.). Także w zasadzie cały czas coś się działo czy dzieje.
Jak to mnie ukształtowało? Nauczyłem się jednego: Jak umiesz liczyć – licz na siebie. Generalnie, co do współpracy przy CD jestem ciężki, ponieważ zazwyczaj muszę postawić na swoim. Nie lubię, jak się ktoś spóźnia, a jak ktoś odwoła wizytę w studio godzinę przed to jest już w ogóle pozamiatane.
Postrzeganie muzyki w moim wypadku zmieniło się całkowicie. Na początku to było całe moje życie i nie widziałem świata zewnętrznego. Obecnie całym życiem jest rodzina. Muzyka jest tylko/aż dodatkiem. Kiedyś liczyłem na sukces. Miałem jakieś parcie. Dziś nawet nie wiem do końca, czy bym chciał go osiągnąć i jak bym się zachował, gdyby nam się udało. Także obecny status: muzyka jest tylko zajawką, przyjemnym dodatkiem do rzeczywistości.

Cezet: Zanim zacząłem komukolwiek pokazywać moje rapy minęło ze 3 lata. W zasadzie to przed CeHa nagrałem tylko jedną solową płytę na bitach Kuby Kreboka i zagrałem może jeden solo koncert. Tak więc, można powiedzieć, że dopiero CeHa ukształtowała mój pogląd na tą kulturę. Wtedy to się chciało wszystko. Miało się mega zajawkę. Dążyło się do osiągnięcia stanu, w którym będziesz mógł zarabiać na tym, co kochasz. No cóż - nie udało się.
W zasadzie to ja już całkowicie nie ogarniam tej kultury. Ani trochę się nią nie interesuje. Jedyne czego obecnie słucham to Antyradio, dlatego nawet nie wiem, jak odpowiedzieć na drugą część pytania.


S.C.: We wrześniu planujecie premierę płyty pt. „Nowy Dzień”. Jaka ona będzie? Co na niej usłyszą wasi fani?

Cezet: Jak zwykle będę śpiewał refreny. Po tych kilkunastu latach może któryś w końcu nie będzie sfałszowany.

Hesik: Różnorodna, świeża. Zupełnie inna niż nasze poprzednie produkcje, a jednocześnie chyba najbardziej zbliżona stylistycznie do debiutu. Tematycznie także różnorodna. Poza mną i Cezetem słuchacze usłyszą na niej tylko/aż dwóch gości: Skorupa oraz Vixena.

S.C.: Jak sami mówicie, będzie to powrót po kilku latach ciszy. Czym on był spowodowany? 

Hesik: Wydaje mi się, że po części tym, iż nie udało nam się po tylu latach niczego konkretnego osiągnąć (jak na nasze oczekiwania). To chyba troszkę podcięło skrzydła, pomyśleliśmy w pewnym momencie – nie ma sensu tego ciągnąć. Paradoksalnie, przez znaczną część ludzi, których spotykam, jesteśmy wręcz gloryfikowani i uznawani za legendę. Jednak myśmy zawsze chcieli więcej, niż byliśmy w stanie osiągnąć. Na szczęście, dziś wiemy, że tekstowo jest milion lepszych MC od nas, a beatmakerów pewnie z pół miliona. Ta świadomość jest ważna, bo możesz robić to bez żadnego nastawienia – dla własnej przyjemności. Oczywiście, pewnie gdzieś tam chcielibyśmy osiągnąć jakiś sukces, ale jest to drugoplanowe i nieobowiązkowe. Świat się nam nie zawali, jeśli będzie jak zawsze. Moje ulubione powiedzenie ostatnio: „Za stary jestem” (śmiech).

Cezet: No właśnie! Można to robić bez spiny, bez oczekiwań, bez trafiania w publiczkę i bez kasy. W zasadzie robię to dla siebie, a jak komuś się spodoba moja twórczość, będzie mi miło.

S.C.: O czym lubicie śpiewać? 

Hesik: Ja nie lubię śpiewać bo nie potrafię. Rapować mogę o wszystkim!

Cezet: Mnie to całkowicie obojętne o czym, byle dobrze brzmiało.

S.C.: Czym się zajmujecie, gdy akurat nie gracie koncertów, nie nagrywacie?

Cezet:  Szczerze? Nie gramy koncertów, bo nie chce nam się już grać za friko, albo za zwroty i piwo.  Czym się zajmuje? Jak nie sprzedaje drobnego AGD na targu (moja mała działalność gospodarcza) to skręcam maski spawalnicze.

Hesik: Pytanie raczej powinno brzmieć: czym się głównie zajmujecie. Więc ja pracuję na etacie w pewnej znanej firmie, a jeśli mam jakiś wolny czas to spędzam go z synem i żoną. To jest dla mnie obecnie najważniejsze. A w międzyczasie sobie nagrywamy i czasem gdzieś zagramy.


S.C.: Co udało się do tej pory muzycznie dokonać zespołowi?

Hesik: Generalnie mógłby tutaj wymieniać wszystkie nasz CD itd., ale raz że to nie ma sensu a dwa – to nikogo nie interesuje, więc w skrócie, cytując klasyka:
przemierzyłem cały świat od Las Vegas po Krym
zgrałem tysiąc talii kart, które lubią dym
skasowałem kilka bryk, nie żałuję dziś
nie żałuję dziś…
. (śmiech)

Cezet: Legalna płyta w Empikach – w zasadzie chyba nasza najgorsza. 

S.C.: Kiedy i gdzie będzie można was usłyszeć?

Hesik: Tego jeszcze nie wie nikt. Póki co, trasy nie planujemy.

Cezet: Jak dobrze pójdzie to pewnie będzie jeden koncert, który sami zorganizujemy w Pszczynie i na tym się zakończy koncertowanie (śmiech).

S.C.: Cegieła: Ostatnie słowo należy do Was.

Hesik: Zapraszamy do odwiedzania naszego fanpage’u: http://facebook.com/CeHaOfficial oraz subskrybowania kanału YT: https://www.youtube.com/channel/UColciCSkRKyOoCGOXnd2hsg Komentujcie, udostępniajcie! Dziękujemy!

Cezet: Cel osiągnięty!

S.C.: Dziękuję za sympatyczną rozmowę. Życzę powodzenia. 

Rozmawiała: Sylwia Cegieła 
Udostępnij na Google Plus

About Sylwia Cegieła

Sylwia Cegieła - z zamiłowania dziennikarka, marketingowieć i PR-owiec w jednym.
Wybierz system komentarzy (Disquis, lub Google+)

Brak komentarzy: