Autor powinien wywierać wpływ na jak największą ilości ludzi


Fever – zespół składający się młodych chłopaków ze Stalowej Woli. Grają muzykę inspirowaną takimi gatunkami jak rock czy metal. Obecnie po części przygotowują się do matury. Mimo że nie mają jeszcze wydanego albumu, są mocno zaangażowani w to, co robią. O pasji, fanach i muzyce rozmawiam z Patrykiem Młynarskim.

Sylwia Cegieła: Kiedy powstał zespół Fever?

Patryk Młynarski: Ciężko podać jakąś konkretną datę. Różne zespoły podają dokładnie dzień i miesiąc, a my sami do końca nie wiemy, kiedy się zebraliśmy. Utworzenie Fever było w naszym przypadku bardzo powolnym procesem, który toczył się już od 2013 roku. Przez cały ten czas graliśmy w składach z różnymi ludźmi. Jako Fever powstaliśmy na przełomie października i listopada 2015 roku. Wówczas ustabilizował się nasz skład. Na samym początku mieliśmy też nieprzyjemny epizod, gdyż musieliśmy podziękować za współpracę pewnemu gitarzyście. Nasze drogi się rozeszły na polu muzycznym, ale na szczęście nikt nie żywi do nikogo urazy i nadal jesteśmy ze sobą w dobrych relacjach.


S.C.: Przedstawcie się chłopaki tym, co jeszcze was nie znają.

P.M.: Naszym perkusistą jest Hubert Bryk. Gitarę basową dzierży Bartek Brzozowski. Na gitarze prowadzącej gra Maciej Stelmach, który wspiera też zespół jako głos wspomagający. Wszystkie instrumenty klawiszowe to zasługa Wojtka Tymofijewicza. Ja pierwotnie miałem tylko śpiewać, ale po lekkim okrojeniu naszego składu zacząłem również grać na gitarze.

S.C.: Jaką muzykę tworzycie?

P.M.: Nasza twórczość to pomieszanie wszystkiego, czym się inspiruje każdy z nas. Wszyscy chcemy tworzyć muzykę dla szerokiego grona odbiorców. Nie chcemy zamknąć się tylko na pewną wąską grupę słuchaczy. Uważam, że – tworząc muzykę czy jakikolwiek inny rodzaj sztuki – autor powinien wywierać wpływ na jak największą ilości ludzi. Tworzenie czegoś, co jest adresowane tylko dla nielicznych w moim odczuciu jest bezcelowe. Ale to tylko moja opinia. Każdy ma własne zdanie na ten temat.

S.C.: Fan zespołu FEVER to... No właśnie, dla kogo tworzycie?

P.M.: Ciężko stwierdzić. Nie lubię wsadzać ludzi w pewne schematy. Oczywiście, zawsze znajdą się osoby, które wymienią cechy prawdziwego fana, ale ja się do tej grupy nie zaliczam. Nie potrafię jasno powiedzieć, kto może być naszym fanem. Śmiem twierdzić, że głównie ludzie młodzi. Aczkolwiek, obserwując reakcje osób dojrzałych, widzę, że nasza muzyka spotyka się z pozytywnym odbiorem także wśród tego grona słuchaczy. Spodziewamy się, że fanami mogą być osoby, które gustują w muzyce podobnej do naszej, aczkolwiek, osobiście mam nadzieje, że wpadniemy w ucho komuś, kto słucha zupełnie czegoś innego. 

S.C.: Obecnie uczycie się i muzykujecie. Zapewne nie macie zbyt wiele czasu na przyjemności. Co was relaksuje? Jakie macie hobby?

P.M.: Niestety, szkoła i muzyka nie idą ze sobą w parze. Gra na instrumentach i wspólne tworzenie muzyki to hobby każdego z nas. Jest to bardzo czasochłonne i np. ja czasami nie potrafię znaleźć chwili, by pograć na gitarze bądź pośpiewać, tymczasem Maciek narzeka, że grał na swoim wiośle zaledwie 3-4 h. Momentami się zastanawiam, skąd on bierze na to czas. Wracając jednak do pytania. Uwielbiam się relaksować na siłowni, ale moim głównym źródłem odpoczynku jest właśnie muzyka. Przede wszystkim śpiew i gitara, a gdy jest zbyt późno, by hałasować, słucham swoich ulubionych artystów.


S.C.: Jak to się wszystko zaczęło z tą muzyką?

P.M.: Każdy z nas rozpoczął przygodę z muzyką dobre parę lat temu. Ja, będąc w 4 bądź 5 klasie „podstawówki”, usłyszałem piosenkę Linkin Park pt. "Numb" i ona w pewnym sensie zmieniła moje życie. Zainteresowałem się muzyką metalowo-rockową, za czym poszła moja chęć do nauki gry na gitarze. Reszta chłopaków zaczęła podobnie do mnie. Maciej odziedziczył pasje po ojcu. Wojtek uczęszczał do szkoły muzycznej. Hubert i Bartek zaczęli grać, bo poczuli swoistą chęć do muzyki i grania na instrumencie.

S.C.: Co was inspiruje? Czego wy osobiście słuchacie?

P.M.: Każdy z nas słucha i inspiruje się inną muzyką. Wojtek jest fanem dość szerokiego grona artystów. Od reggae przez rap aż po rock. Bartek jest wielkim fanem Guns'n'Roses, ale słucha również innych wykonawców różnych gatunków muzycznych. Maciej jest fanem oldschoolowego rockowego grania. Największy wpływ na jego grę na gitarze ma Rhandy Roads. Hubert słucha i inspiruje się szerokim gronem artystów. Ja osobiście jestem fanem takich zespołów jak Trivium, Bullet For My Valentine, Avenged Sevenfold, Metallica.

S.C.: Co planujecie po skończeniu edukacji?

P.M.: Podstawą do tych planów jest matura zdana na zadowalającym poziomie. Każdy z nas planuje kontynuować edukację, ale to nie oznacza, że porzucimy muzykę. Ja osobiście wiążę ogromne nadzieje z Fever, tak jak i reszta chłopaków.

S.C.: Gdzie będzie można was usłyszeć?

P.M.: Gramy koncert w swoim mieście w klubie Labirynt 27.01. Kolejny koncert mamy zaplanowany na 9.02 w rzeszowskim klubie Underground Pub. Planujemy również koncerty lokalne. O wszystkim będziemy informować na bieżąco na fanpage'u.

S.C.: Wasi słuchacze z pewnością będą śledzić terminy. Życzę powodzenia na maturze i samych sukcesów w karierze muzycznej.

Rozmawiała: Sylwia Cegieła
Udostępnij na Google Plus

O mnie Sylwia Cegieła

Moją pasją są ludzie i rozmowy z nimi. Interesuje się muzyką, filmem, sztuką, sportem, modą i urodą, czyli KULTURĄ powszechnie rozumianą. Lubi też śledzić bieżące wydarzenia, dlatego właśnie założyłam bloga KULTURAlne rozmowy. Znajdziecie tam wiele ciekawych wywiadów. Współpracuje również z miesięcznikiem „Bielski Rynek”, z portalem dla kobiet Women’s Magazine. Udzielam się też gościnnie w kilku portalach lifestyle'owych, o czym informuję na bieżąco na swoim fanpage'u.
Wybierz system komentarzy (Disquis, lub Google+)

Brak komentarzy: