Iza Lach: Obserwuję i się inspiruję


Iza Lach – piosenkarka z tradycjami rodzinnymi. Jest kompozytorką i autorką tekstów. Miała możliwość współpracować z raperem Snoop Doggiem, co zaowocowało wydaniem kilku utworów. Obecnie została zaproszona na trasę koncertową „Cydr Lubelski – Spragnieni Lata”. Rozmawiamy o tym, jak to jest być artystą bez filtra, ale też o inspiracjach i wielu innych sprawach. Zapraszamy. 

 

Sylwia Cegieła: Czy fakt, ze pochodzi z muzykującej rodziny bardziej pomógł ci w karierze, czy wręcz przeciwnie – było ci o wiele trudniej?

Iza Lach: Na pewno nie przeszkodził w żaden sposób. Wiedza, którą zdobyłam obserwując kroki muzyczne mojego rodzeństwa bardzo mi pomogła, ale najwięcej nauczyłam się na własnych błędach.

S.C.: Zaczęłaś pisać własną muzykę już jako 15-latka. Czy już wtedy wiedziałaś, że to będzie twój przyszły zawód?

I.L..: Na pewno było to moje największe marzenie. Wtedy jeszcze nie podchodziłam do tego, jak do swojej pracy i świeżość tego pierwszego zauroczenia muzyką zamierzam zatrzymać jak najdłużej.

S.C.: Bardzo szybko osiągnęłaś sukces, zdobywając nominację do prestiżowych nagród za debiut. Co ten fakt dla ciebie oznaczał?

I.L.: Wielką radość. Miło jest być docenionym, ale najwięcej przyjemności sprawiają mi rozmowy z fanami po koncertach, z jednostkami, dla których mój przekaz staje się lustrzanym odbiciem ich własnych emocji.

S.C.: Potem pojawił się konkurs i muzyczna przygoda ze Snoop Dogiem. Jak wspominasz ten czas?

I.L.: Jako czas bardzo intensywnej pracy. Napisałam wtedy kilkaset utworów po angielsku w przeróżnych stylach i o różnej tematyce.

S.C.: Czego nauczyłaś się od rapera?

I.L.: Zrozumiałam, jak rozległa stylistycznie jest muzyka amerykańska, ale równocześnie każdy styl jest głęboko osadzony w tradycji.

S.C.: Co cię inspiruje? Kto jest twoją największą inspiracją?

I.L.: Od kilku lat Stevie Wonder, którego dorobek poznałam już dogłębnie, ale przede wszystkim ludzie – ich zachowania i kryjące się z nimi historie. Obserwuję i się inspiruję.

S.C.: Bierzesz udział w trasie koncertowej „Spragnieni lata”. Jak do tego doszło?

I.L.: Pojawiła się propozycja, na którą przystałam, ponieważ nie wyobrażam sobie lepszej formy spędzania wakacji.


S.C.: Organizatorzy zapraszają muzyków, którzy nie idą z trendami, za modą? Dlaczego wybrałaś rodzaju muzyki, który nie będzie tak popularny jak np. pop czy rock? Lubisz iść pod prąd?

I.L.: Moje wybory muzyczne nie są wykalkulowane. Wynikają z inspiracji i marzeń, które próbuję spełniać. Jeżeli to oznacza, że idę pod prąd w danym momencie, to jak najbardziej lubię to robić.

S.C.: Czy uważasz się za artystkę niepokorną, autentyczną?

I.L.: Autentyczną na pewno, niepokorną – hmmm, z pewnością upartą.

S.C.: Co dla ciebie oznacza bycie autentycznym?
I.L.: Nigdy nie udaję kogoś innego, jestem sobą i przyjmuję otwarcie wszystkie konsekwencje, które z tego wynikają.

S.C.: Artysta bez filtra, czyli kto?

I.L.: To artysta bezkompromisowy, który tworzy z potrzeby duszy i serca.

S.C.: Czego słuchasz, kiedy chcesz odpocząć lub wyruszasz w długą trasę?


I.L.: Kid Cudi – Passion pain and demon slain, Frank Ocean - Blonde.

S.C. Gdzie fani będą mogli cię usłyszeć tego lata?

I.L.: We Wrocławiu, w Łodzi, Krakowie, Katowicach, Bydgoszczy, Warszawie i Lublinie.

S.C.: Dziękuję za rozmowę i życzę udanej trasy koncertowej.

Rozmawiała: Sylwia Cegieła
Udostępnij na Google Plus

O mnie Sylwia Cegieła

Moją pasją są ludzie i rozmowy z nimi. Interesuje się muzyką, filmem, sztuką, sportem, modą i urodą, czyli KULTURĄ powszechnie rozumianą. Lubi też śledzić bieżące wydarzenia, dlatego właśnie założyłam bloga KULTURAlne rozmowy. Znajdziecie tam wiele ciekawych wywiadów. Współpracuje również z miesięcznikiem „Bielski Rynek”, z portalem dla kobiet Women’s Magazine. Udzielam się też gościnnie w kilku portalach lifestyle'owych, o czym informuję na bieżąco na swoim fanpage'u.
Wybierz system komentarzy (Disquis, lub Google+)

1 komentarz: