Sukces to wyświechtany frazes

Kamila Czarnomska – doradca zawodowy, trener, właścicielka firmy doradczej i autorka bloga www.treningkariery.pl. W swojej pracy pomaga ludziom odnaleźć ich drogę zawodową, odkryć naturalne talenty i pewność siebie. Rozmawiamy o obecnym systemie rekrutacji, o sukcesie – jego blaskach i cieniach oraz o roli mediów społecznościowych. Kamila tłumaczy, co należy robić, a czego absolutnie unikać, gdy chce się otrzymać pracę marzeń. Serdecznie zapraszam. Jak zwykle będzie inspirująco.    

Sylwia Cegieła: Coach, trener, doradca zawodowy. Wiele nazw na jedną profesję. Dlaczego tak jest? Do czego jest potrzebny w obecnych czasach ktoś o takich kompetencjach? 



Kamila Czarnomska: Obecnie mamy po prostu za dużo możliwości. Świat zmienia się bardzo dynamicznie. Wciąż powstają nowe zawody, nawet całe branże. Zmieniła się też koniunktura rynku pracy. Dziś to zupełnie normalne, że co 4-5 lat rozglądamy się za nowymi możliwościami rozwoju. Dodatkowo, nigdy wcześniej różnice między pokoleniami nie były tak widoczne jak teraz, co również wpływa na specyfikę mechanizmów rynku pracy. Jak widzisz, rynek pracy – jak każdy inny – ma swoje trendy i szczególne uwarunkowania, dlatego, aby w pełni wykorzystać jego potencjał – oraz nie pogubić się czy nie popełniać intuicyjnych błędów, warto mieć przewodnika, który szybko, sprawnie i bezpiecznie pomoże ci się na nim odnaleźć. To właśnie robię.

S.C.: No właśnie wspomniałaś, że teraz praktycznie co kilka lat rozglądamy się za nową pracą. Kiedyś byśmy powiedzieli, że jest to domena niestabilnego pracownika. Zaletą było bowiem pracować w jednej firmie. Teraz jest wręcz odwrotnie – każdy chce dążyć do rozwoju? Co myślisz o tej zmianie? Czy to zmiana na lepsze? 

K.Cz.: Zawsze powtarzam, że najważniejszy jest rozsądek. Nie ma właściwej odpowiedzi na to pytanie. Nadal są pracodawcy, którzy z otwartymi ramionami przyjmą osoby z długoletnim stażem zawodowym oraz tacy, którzy takich osób się trochę boją z uwagi na brak wszechstronnego doświadczenia. Na rynku spotkasz też takich, co przymykają oko na „skoczków”, widząc w nich świeżą krew, z ciekawymi i różnorodnymi praktykami zawodowymi, i takich, co boją się, że zostaną kolejną „odhaczoną” firmą na liście niestabilnego kandydata.

S.C.: Gdzie można nauczyć się bycia doradcą zawodowym? Niektórzy mówią, że wystarczy zawód psychologa. Tymczasem, na rynku mnóstwo jest kursów, szkoleń i studiów. Pełen pakiet. 

K.Cz.: Żadne studia nie zagwarantują tego, że będziesz dobrym doradcą zawodowym. Z uwagi na mnogość elementów występujących na rynku, musisz wciąż się doszkalać, aby być na bieżąco. Dobry doradca zawodowy to ktoś, kto ma wiedzę psychologiczną, zna mechanizmy tzw. patologii rynku (np. mobbing), orientuje się jak wygląda życie przedsiębiorcy czy pracownika korporacji, start up-u, firmy rodzinnej itp. Musi też znać wymagania pracodawców reprezentujących różne branże oraz najbardziej pożądane kompetencje. Powinien także potrafić sprawnie definiować profile zawodowe oraz mieć wizję ich rozwoju. Ważną umiejętnością są również negocjacje, mediacje, sprzedaż, copywriting, czasami również fotografia i grafika, które przydają się przy tworzeniu narzędzi wspierających prowadzonych kandydatów w poszukiwaniu pracy. To, jak zdobędzie tę wiedzę, to –według mnie – jest mniej ważne. Dobre są zarówno studia podyplomowe, kursy, szkolenia, webinary, jak i książki oraz prywatne mentoringi u bardziej doświadczonych doradców. Ja korzystałam ze wszystkich metod.


S.C.: Bardzo mnie to cieszy, bo to oznacza, że przysłowiowy „papier” odchodzi do  lamusa i wreszcie liczą się kompetencje a nie liczba ukończonych szkoleń. Jakie zatem predyspozycje powinien mieć idealny doradca zawodowy? 

K.Cz.: Przede wszystkim doradca zawodowy powinien mieć porządek w swojej głowie i przepracowane wszystkie „gremliny”.  W swojej codziennej pracy przyjmujemy bardzo dużo cudzych emocji, lęków, pragnień oraz nadziei, dlatego trzeba się na to przygotować, aby potem nie skrzywdzić samego siebie. Dodatkowo, doradca zawodowy powinien być ciekawy świata, mieć ogromną potrzebę nauki i doszkalania się, a także, posiadać duże pokłady cierpliwości i wrażliwości. Musi też być silną osobą, która będzie w stanie „udźwignąć” problemy swoich podopiecznych i dać im konkretne rozwiązania dopasowane do ich sytuacji życiowej, pozycji społecznej, zawodu, typu osobowości czy stanu psychicznego.

S.C.: Z relacji starszej generacji wiem, że podobno kiedyś wszystko było prostsze. Wysyłało się zwykłą CV w wersji papierowej i czekało aż zadzwoni telefon. Jakbyś miała porównać sytuację potencjalnych poszukujących pracy osób z tym, co już było z tym, co jest teraz? Jakbyś podsumowała te zmiany?

K.Cz.: Kiedyś były takie same mechanizmy, jakie są dzisiaj, więc to nie wygląda tak prosto jak to przedstawiłaś. Teraz też wysyła się „zwykłe CV w wersji elektronicznej i czeka na telefon”. Kiedyś również dostawało się pracę z uwagi na to, że ktoś nas polecił albo dostaliśmy dobrą rekomendację lub nasz pracodawca po prostu nas gdzieś zauważył. Powtórzę, to te same mechanizmy, zmieniła się tylko skala i technologia. Pojawiło się też po prostu więcej możliwości, z których mogą skorzystać dzisiejsi kandydaci.

S.C.: To bardzo budujące zwłaszcza dla osób, które preferują pracę zdalną. Chciałam cię teraz zapytać o idealny profil kandydata do pracy? Co mówią na ten temat pracodawcy?

K.Cz.: Pracodawca chce mieć pracownika zaangażowanego, kreatywnego, samodzielnego, który wykorzysta swoje naturalne talenty, kompetencje, wiedzę i doświadczenie przy rozwijaniu prowadzonych przez daną firmę projektów. Jeśli do tego pracownik jest lojalny, związany z przedsiębiorstwem, ma pozytywne usposobienie i dobrze wykonuje swoją pracę, osiągając wyznaczone cele strategiczne, wówczas stanowi prawdziwy skarb dla każdego właściciela rekrutacji.

S.C.: A CV? Ten dokument sprzed 20 a nawet 10 lat wyglądało nieco inaczej. Dziś mamy do dyspozycji różne kreatory czy inne narzędzia doradcze, kursy. Korzystać czy lepiej konsultować się ze specjalistą?

K.Cz.: Osobiście nie lubię kreatorów, ponieważ w mojej ocenie większość dostępnych na rynku „wymusza” popełnienie wielu błędów. Wypełniając zaproponowane tabelki, sądzisz, że dzięki temu stworzysz idealne CV, ale – niestety – tak nie jest. Poza tym, sukces CV to nie tylko ładny i nowoczesny wygląd lecz merytoryka. Od sposobu zaprezentowania pełnionych obowiązków, przewag konkurencyjnych i umiejętności zależy to, czy zostaniesz zauważony i czy Twoja aplikacja zainteresuje potencjalnego pracodawcę. Wygląd jest istotny, ale to tylko wisienka na torcie, a nie całe ciastko.


S.C. Idealne dokumenty według Kamili Czarnomskiej. Czy CV powinno być pisane w 1. osobie? Co powinno zawierać? Czego kategorycznie nie pisać? 

K.Cz.: To temat rzeka. Wszystkie odpowiedzi znajdziecie na moim blogu www.treningkariery.pl,  gdzie w sposób  konkretny, wyczerpujący i merytoryczny opisuję wszystkie zagadnienia związane z mądrym poszukiwaniem pracy i efektywnym przygotowaniu wszelkich niezbędnych narzędzi, wspierających ten proces.

S.C.: Z pewnością tam zajrzę. Jakie najczęściej błędy popełniają potencjalni aplikanci?

K.Cz.: Nie mają odpowiednio przygotowanych dokumentów aplikacyjnych oraz profili na portalach biznesowych. Brak im wiary we własne siły i umiejętności realnego przedstawienia korzyści wynikających z podjęcia współpracy właśnie z nimi. Do tego dochodzi często brak spójności wizerunkowej w sieci, niesprecyzowana droga zawodowa, a także, brak aktywności na rynku pracy, ograniczony jedynie do wysyłania odpowiedzi na ogłoszenia pojawiające się na popularnych portalach tematycznych.

S.C.: Co zatem powinien zrobić kandydat ubiegający się o zatrudnienie na wymarzonym stanowisku, aby otrzymać etat? Co radzisz tym sfrustrowanym często ludziom? Szukać etatu czy brać sprawy we własne ręce i może… założyć własny biznes?

K.Cz.: Ile osób, tyle porad i tyle strategii działania. Nie każdy nadaje się do pracy na etacie lub prowadzenia własnego biznesu. Nie każdy jest liderem. Nie każdy może być freelancerem. To, na czym się trzeba skupić, to na człowieku i jego pragnieniach. Frustracja wynika z faktu, że coś nie poszło po jego myśli, jest czymś zmęczony, coś lub ktoś go irytuje lub ogranicza. Jeśli to zidentyfikujemy, możemy myśleć, co dalej z tym fantem zrobić. Czasami trzeba zmienić branżę, czasami stanowisko w obecnej firmie, innym razem rozwalamy całe dotychczasowe życie zawodowe i budujemy zupełnie nowe. To, co każdy kandydat powinien zawsze robić, to dbać o rozwijanie świadomości siebie, czyli swoich wad i zalet, predyspozycji, talentów i marzeń. Jeśli człowiek wie czego chce i czuje, że ma wszystkie zasoby potrzebne do zdobycia celu – pójdzie, jak burza.
Jestem przeciwniczką schematów. W mojej pracy jest zbyt wiele zmiennych, aby móc wrzucić danego kandydata do tabelki i wyliczyć mu, co ma zrobić.  Przede wszystkim, nie wolno poddawać się złym emocjom i nie ma bać się prosić o pomoc. Z doświadczenia wiem, że osoby, które zmagały się ze swoimi problemami przez całe miesiące, straciły ten czas. Dobry doradca zawodowy da im rozwiązanie po jednej konsultacji, a przynajmniej nakieruje na właściwą drogę lub rozwieje wątpliwości. 

S.C.: Czyli nie należy być pasywnym w dobie rozwoju technologicznego. Idąc tym tropem, coraz częściej słyszymy, że potencjalni pracodawcy – w poszukiwaniu idealnego kandydata do pracy – robią research w sieci na jego temat i przeszukują nawet media społecznościowe. Czy to nie przesada? Jaki to ma cel? Czemu służy?

K.Cz.: Pracodawca chce, aby wybrany kandydat wpasował się w wizję jego biznesu, kultury organizacji, a także wizerunku, jaki przez lata sobie wypracowała firma. Proces rekrutacji sam w sobie jest dość drogi, dlatego pracodawca chce go przeprowadzić raz a skutecznie, dlatego – oprócz kwalifikacji zawodowych – chce sprawdzić, co dany kandydat sobą reprezentuje, aby zaoszczędzić czas i pieniądze, które mógłby stracić przy ewentualnej pomyłce.

S.C.: Idąc tropem “społecznościówek” LinkedIn a GoldenLine. Który ważniejszy i dlaczego? Jak się tam dobrze zaprezentować?

K.Cz.: Według mnie, większy potencjał ma LinkedIn, ponieważ bardzo zyskał na popularności w ostatnim czasie. Można spotkać tam wielu aktywnych rekruterów, którzy szukają kandydatów do prowadzonych procesów rekrutacyjnych, a także przydatne artykuły i wskazówki wspomagające proces szukania pracy. Dodatkowo, wiele osób, wybiera ten portal jako pierwsze źródło informowania o gotowości do podjęcia współpracy lub rozszerzenia zespołu, dlatego uważam, że jest on warty uwagi.

S.C.: W pełni się z tobą zgadzam. Sama mam konta na obu portalach, ale wolę LinkedIn. Czego w takim razie nie robić w sieci, aby nie zaliczyć rekrutacyjnej wpadki? Co może okazać się dla nas tzw. gwoździem do trumny i zaprzepaścić szansę na pracę marzeń?    

K.Cz.: Przede wszystkim, należy być po prostu rozsądnym. Internet nie zapomina. Zachowa wszystko zarówno nasze stare konta z czasów nastoletnich, jak i kontrowersyjne zdjęcia lub wypowiedzi, czy podpisy poparcia jakiegoś projektu. Warto więc od czasu do czasu wpisać w wyszukiwarkę swoje imię i nazwisko oraz spojrzeć, czy wskazane rezultaty są w naszej ocenie odpowiednie. Jeśli cokolwiek wzbudza niepewność to znak, że czas tym zarządzić.

S.C.: Słuszna uwaga. Zmieńmy teraz nieco temat rozmowy, czym jest sukces zawodowy w dzisiejszych czasach? Jak się go osiąga? Co oznacza? 

K.Cz.: To taki wyświechtany frazes… i ta ciągła presja, że każdy musi osiągnąć coś spektakularnego, by czuć się szczęśliwym… Musisz mi wybaczyć mój sceptyczny ton, ale ja widziałam drugie dna wielu „super sukcesów”, w potocznym rozumieniu tego słowa. To są często ogromne wyrzeczenia, nieprzespane noce oraz poświęcone relacje z samym sobą i z innymi dla kilku chwil triumfu. Z biegiem czasu i zbierania doświadczeń zaczynasz patrzeć na wszystko nieco inaczej. Wysłuchałam tysiące historii różnych osób i wiesz co? Dziś nie ośmielam się definiować szczęścia, sukcesu i miłości.  Ile przypadków, tyle odpowiedzi. Ja je mogę jedynie przyjąć, przeanalizować i dobrać do nich rozwiązania.
Pamiętam klientkę, której największym sukcesem było zaakceptowanie nowego CV, gdzie wskazałam jej kluczowe kompetencje, sukcesy i przewagi konkurencyjne. Do dziś wspominam jej płacz, kiedy po trzech miesiącach, łkając w końcu zaakceptowała to, że jest fajną i wartościową babką. Sukcesem bardzo znanego przedsiębiorcy było samo przyjście do mnie. Kiedy przekroczył próg mojego biura przez kwadrans płakał. Umówiliśmy się na 16:00 a on podobno od rana się zbierał w sobie i walczył z tym, by nie odwołać spotkania.
Dla mnie sukces ma tyle znaczeń, ile osób go definiujących, bo każda z nich przeszła coś innego w swoim życiu, jest na innym jego etapie i docenia inne rzeczy.

S.C.: Czy faktycznie jest aż tak ciężko zaakceptować ludziom zmiany? Mam wrażenie, że musisz być też często psychologiem dla swoich klientów. Dla mnie to zaskakujące… 


K.Cz.: Mam wiele ról do odegrania. Jednak jeśli widzę, że problem jest „głębszy” odsyłam kandydata do zaprzyjaźnionego psychologa lub psychiatry. Ja mogę być starszą koleżanką, trenerem, doradcą. Przyjmuję oraz zarządzam wieloma emocjami – od ekstremalnego gniewu po prawdziwy szloch. Moją odpowiedzialnością jest takie kierowanie procesem, aby każda osoba wyszła ode mnie podbudowana i pełna nadziei. Właśnie dlatego mocno pracuję na konkretach, nie na wizjach. U mnie nie usłyszysz, że jesteś diamentem ani zwycięzcą. Ja mogę dać jedynie i aż prawdę oraz strategię. Często mówię – gramy takimi kartami, jakie mamy. Na szczęście życie nauczyło mnie, że  z każdym układem można wygrać.

S.C.: Szczerość przede wszystkim, niewielu potrafi realnie spojrzeć na siebie i drugiego człowieka i to potem kończy się ogromnym rozczarowaniem. Oprócz coachingu, jesteś też tzw. „łowcą głów” – co to dokładnie oznacza? Czym się zajmuje headhunter?

K.Cz.: Headhunter to inaczej rekruter. Jest to działalność poboczna, którą praktykuję na specjalne życzenie klienta. Prowadzenie procesów rekrutacyjnych na pewno wzbogaciło moją wiedzę jako doradcy zawodowego, ale nie stało się moją prawdziwą pasją, dlatego zazwyczaj polecam usługi w tym zakresie zaprzyjaźnionej agencji pracy, która na co dzień zajmuje się headhuntingiem, czyli szukaniem odpowiednich pracowników, których profil zawodowy jest zgodny z oczekiwaniami klienta biznesowego.

S.C.: Co w twojej karierze trenera najbardziej cię zadziwiło? Czy miałaś jakiś nietypowy przypadek, sytuację, historię, która wniosła coś nowego do twojej pracy, jakoś zmieniła podejście? A może coś cię zniechęciło…?

K.Cz.: Dzięki zebranemu doświadczeniu, nic mnie już nie zdziwi. Uważam to za moją najmocniejszą stronę jako doradcy zawodowego. W moim biurze każdy zostanie wysłuchany i zrozumiany. Nigdy nie oceniam. Zawsze pomagam i dostrzegam potencjał, który potem wydobywam na światło dzienne. Wspierałam naprawdę różne osoby – czasami się śmieję, że do pełnego portfolio brakuje mi jedynie astronauty (śmiech). Z ciekawszych profili zawodowych, gościłam u siebie wojskowych (różne szczeble), kulturystów, piłkarzy, wokalistki, modelki, byłego księdza, polityków, kierowców rajdowych, aktorów, managera gwiazd, zawodowego magika. Każda z tych osób nauczyła mnie czegoś nowego i rozwijała jako doradcę. Dzięki nim, niejednokrotnie, doszkalałam się, prowadziłam długi research, zasięgałam opinii ekspertów z danych branż. To pozwoliło mi czuć się coraz pewniej w roli doradcy, bo każda z tych osób w końcu spełniła swoje marzenia i znalazła pracę, w której się realizuje.
Chociaż, wiesz co…, jedna sytuacja mnie zaskoczyła. Pamiętam klientkę, która kiedyś w niedzielę zadzwoniła do mnie i powiedziała, że dziś była w kościele i zarówno przyjętą komunię, jak i całe uczestnictwo w mszy zadedykowała mojemu szczęściu. Nigdy nie dostałam tak przejmującego oraz wzruszającego prezentu. Bardzo się wtedy wzruszyłam.

S.C.: Faktycznie bardzo wzruszający moment, ale to chyba dobrze, ponieważ ma absolutną pewność, że pomogłaś komuś tak bardzo, że poświęcił ci kilka ważnych chwil. Tak na zakończenie, chciałam jeszcze zapytać, jakie są twoje najbliższe cele zawodowe? Do czego dążysz? 

K.Cz.: Każda osoba, która spełniła swoje marzenia jest dla mnie prezentem i osobistym sukcesem, dlatego takie wyrazy uznania, tym bardziej chwytają mnie za serce. Obecnie tworzę blog dla doradców zawodowych, gdzie będę dzielić się swoją wiedzą na temat prowadzenia całego procesu doradztwa. Mam za sobą ponad 4000 konsultacji. Prowadziłam je dla uczniów, studentów, managerów i kadry executive. Obecnie projektuję kariery na szczeblu międzynarodowym dla top kandydatów reprezentujących największe spółki w kraju. Posiadam więc dość spore doświadczenie zdobyte na wielu polach, którym chce się podzielić z innymi doradcami. Piszę również książkę oraz przygotowuję kilka innych, mniejszych projektów. Stale rozwijam mój blog podstawowy www.treningkariery.pl, gdzie każdy szukający pracy znajdzie mnóstwo konkretnych i wartościowych treści, ułatwiających zdobycie upragnionego etatu.

S.C.: Wow, sporo tego. Życzę zatem, aby wszystko się udało i abyś zyskała jeszcze większe grono zadowolonych klientów również zagranicą.

Rozmawiała: Sylwia Cegieła
Udostępnij na Google Plus

O mnie Sylwia Cegieła

Moją pasją są ludzie i rozmowy z nimi. Interesuje się muzyką, filmem, sztuką, sportem, modą i urodą, czyli KULTURĄ powszechnie rozumianą. Lubi też śledzić bieżące wydarzenia, dlatego właśnie założyłam bloga KULTURAlne rozmowy. Znajdziecie tam wiele ciekawych wywiadów. Współpracuje również z miesięcznikiem „Bielski Rynek”, z portalem dla kobiet Women’s Magazine. Udzielam się też gościnnie w kilku portalach lifestyle'owych, o czym informuję na bieżąco na swoim fanpage'u.
Wybierz system komentarzy (Disquis, lub Google+)

53 komentarze:

  1. Oj tak... Internet nie zapomina. Kiedyś z pewnością pod tym kątem było łatwiej, ale dzisiaj i tak mamy wiele udogodnień i nowych możliwości, jeśli chodzi o szukanie pracy. Taki doradca zawodowy to często bardzo pomocna osoba. Pamiętam, że u mnie w szkole był ktoś taki, ale niestety nie działało to zbyt prężnie, a szkoda, bo myślę, że taka porada byłaby dla wielu ludzi przydatna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To niestety dość powszechny problem w mojej branży, czyli brak ludzi, którzy znają obecny rynek pracy a szkoda, bo jest tyle talentów do odkrycia :)

      Usuń
  2. Ludzie zazwyczaj boją się zmian, bo lubią poczucie bezpiecznego osadzenia w znanych im warunkach, jednak wystarczy odpowiednio podejść do koniecznej zmiany, odważyć się zrobić pierwszy krok, i właśnie dlatego potrzebujemy nieraz pomocy innych, podpowiedzi, wskazania kierunku. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się całkowicie i mam nadzieję, że zawsze trafimy w końcu na taką osobę, która będzie odpowiednim mentorem :)

      Usuń
  3. Czasem na ścieżce kariery trzeba się zgubić, zabłądzić tylko po to, żeby moc odnaleźć te właściwa drogę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nawet celowo wkraczać w inne niż zamierzone kierunki, może się okazać, że są one właśnie dla nas. :)

      Usuń
    2. Trzeba zawsze próbować i dać sobie prawo do popełniania błędów :) Nikt nie jest przecież alfą i omegą :D Myślę, że wiele wspaniałych dokonań powstało "przez przypadek" lub dlatego, że ktoś się "zgubił" :) Świetnie spostrzeżenia ;)

      Usuń
  4. Zgadzam się w dużej mierze z p. Kamilą z punktu widzenia coacha, jobcoacha, doradcy zawodowego, itd. co kilka lat zmiana a że lat pracy mam ponad 30 to wiele tego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję p. Danuto, gratuluję dorobku zawodowego :)

      Usuń
  5. Stary model pracy do emerytury w jednej firmie się skończył i bardzo dobrze🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowe czasy, nowe czasy :) Myślę, że za jakiś czas etaty mogą ogólnie zniknąć...

      Usuń
  6. Fajne i ciekawe informację

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie akurat zdecydowanie ważniejszy jest sukces osobisty (w sensie rodziny, realizacji marzeń i pasji, dobrych relacji z ludźmi) - niż ten zawodowy czy biznesowy. Dlatego w swoich dążeniach zamiast słowa "sukces" używam raczej "szczęście" -jest to dla mnie pojęcie nadrzędne i zdecydowanie bardziej pojemne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie tak zgadzam sie z toba mnostwo ludzi tak sie skupia na karierze ze zapomina o najwazniejszych rzeczach typu milosc rodzina itp

      Usuń
    2. Zgadzam się, dla każdego z nas sukces jest czymś innym i to jest właśnie najpiękniejszy aspekt życia, że na każdym jego etapie możemy cieszyć się z czegoś innego :)

      Usuń
  8. Inspirująca rozmowa. Cieszy mnie fakt, że na rynku funkcjonują takie osoby jak Twój gość i pomagają nieogarniętym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie za miłe słowa :)

      Usuń
  9. Świetny wywiad, powinno być zdecydowanie o wiele więcej takich ludzi, którzy potrafiliby doradzić efektywnie w znalezieniu właściwej pracy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są :D Tylko czasami są schowani, ale znam naprawdę wielu ludzi, którzy są wspaniałymi doradcami, postaram się ich powyciągać na światło dzienne :D

      Usuń
  10. Bardzo ciekawy wywiad. To super że Stare przyzwyczajenia się zmieniają i ludzie wychodzą na przeciw nowemu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wchodzi nowe pokolenie, więc wprowadza nowe zasady :D Dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  11. Po tym wpisie zastanawiam się jak mogłam wczesniej nie znac tego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spaniały jest, prawda? Sylwia świetnie go prowadzi :)

      Usuń
  12. Ja mam charakter skoczka. Lubię próbować nowych rzeczy, co dwa lata zmieniam miejsce pracy. Z jednej strony to dobrze, bo się rozwijam, z drugiej... mogę wyglądać na niestabilengo pracownika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale masz nowe kompetencje i doświadczenia, których nie zdobędzie się przyklejonym do biurka! Zawsze graj swoimi atutami - jak znajomością nowych branż, różnych modeli współpracy itp. :)

      Usuń
  13. Wywiad bardzo ciekawy i profesjonalny :) Świetnie się czyta :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Starsze pokolenie nie może zrozumieć tego, że co kilka lat młodzi zmieniają miejsce pracy. Osobiście moim zdaniem nie ma w tym nic złego. Można polepszyć swoje umiejętności, spróbować czegoś nowego.Grunt aby nie zmieniac co chwilę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszędzie najważniejszy jest rozsądek i odpowiednie wyważenie, prawda? :) Nikt nie lubi skrajności :D

      Usuń
  15. Ja jestem właśnie takim "skoczkiem". Tylko w dwóch firmach pracowałam blisko rok. Ale to dlatego, że w pozostałych miejscach pracowałam na umowę o dzieło lub zlecenie. I wiadomo- z czasem chciałam zarabiać coraz więcej. Teraz pracuję zdalnie i chyba tak mi najlepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze żebyś Ty czuła się fajnie ze swoją pracą i wykorzystywała w niej swoje talenty, jeśli taki model jest dla Ciebie najlepszy to się mega cieszę i gratuluję znalezienia swojego szczęścia :)

      Usuń
  16. Ciekawy wywiad, ja o zmianie pracy cały czas mówię, ale jakoś mi ta zmiana nie wychodzi i tak od ponad 7 lat pracuję w tym samym miejscu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisz do mnie koniecznie - kamila.czarnomska@treningkariery.pl pomogę przestać gadać, tylko zacząć działać :)

      Usuń
  17. Bardzo ciekawy wywiad, bede do niego wracac :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie! Bardzo mi miło :)

      Usuń
  18. to co mnie w tym wywiadzie zainteresowało najbardziej i właściwie utwierdziło w przekonaniu to to, że nie każdy jest liderem i nie każdy nadaje się do pracy na własny rachunek... czytając blogi tzw. eksperckie, gdzie autorzy piszą "weź sprawy we własne ręce, wszystko jest możliwe, bądź swoim własnym szefem" to taki trochę chwyt marketingowy, bo prawda jest taka, że nie wszystko jest takie proste

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz 100% racji. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za uważne przeczytanie wywiadu :)

      Usuń
  19. Niesamowicie ciekawie przedstawiony temat.
    Dzięki Dziewczyny za dużo praktycznych porad i wskazówek :)
    Jestem pod wrażeniem i aż zrobię sobie notatki, bo kilka interview przede mną :) I ciekawą perspektywę daje Kamila na wiele spraw, mam o czym myśleć. Dzięki, pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam Cię na treningkariery.pl, gdzie znajdziesz wiele moich rad, które jeszcze bardziej pomogą CI się przygotować do rozmów :) Trzymam kciuki za Twój sukces!! :D Powodzenia :)

      Usuń
  20. Świetna rozmowa. Z chęcią skorzystałabym z usług tej Pani. Widać, że zna się na swojej pracy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrycja zapraszam Cię do kontaktu bezpośredniego - kamila.czarnomska@treningkariery.pl :) Pomogę :)

      Usuń
  21. Potwierdzam, ze należy uważać na treści zamieszczane w internecie. Nawet komentarze na blogach! Teraz wszystko można wyszukać, a nieprzychylny głos w jakiejś sprawie może zaważyć na byciu przyszłym pracownikiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, można dojść do wszystkiego i tym samym przekreślić swoje szanse na fajną pracę. Masz 100% racji :)

      Usuń
  22. Super, że znalazły się w wywiadzie porady dla osób aplikujących. Dziś w dobie social media chyba większość osób ubiegających się o pracę powinna mieć konto na LinkedIn i zadbać o to by na profilu Facebookowym nie było zbyt wielu imprezowych fotek i innych materiałów, które potencjalny pracodawca może uznać za niedopuszczalne dla wizerunku jego firmy. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  23. Nigdy nie doceniałam portali LinkdIn czy GoldenLine... muszę się im chyba na nowo przyjrzeć. Swego czasu rekrutowałam osoby do pracy i przyznaję, że niechlujne CV od razu lądowało w koszu, tak samo, jak i osoby, które miały kilkanaście różnych miejsc pracy w ciągu roku... Liczy się lojalność i pracowitość, resztę można wypracować :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetna, inspirująca rozmowa!

    OdpowiedzUsuń
  25. Moim doradcą zawodowym jest mój Mąż - mimo, że nie jest "wyszkolony", idzie mu świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo konkretny wywiad! Z racji tego, że pracuję na co dzień z ludźmi "na zakręcie" swojej kariery, muszę się zgodzić z opinią, że nasza praca to coś więcej, niż tylko pomoc w znalezieniu nowej pracy lub przekwalifikowaniu. Często jest to docieranie do głębi, praca z przekonaniami i poczuciem własnej wartości. Nie mogę uwierzyć, jka często "ludzie sukcesu" nie znają sowich mocnych stron lub - co gorsza - skupiają się wyłącznie na naprawianiu swoich słabości. Z przyjemnością przeczytałam ten wartościowy artykuł.

    OdpowiedzUsuń
  27. Wywiad bardzo mnie zaintrygował. W szczególności to pytanie o to, czy dobrze jest co jakiś czas zmieniać posadę i się rozwijać.

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo ciekawy wywiad. Jestem teraz w takim punkcie, gdzie z jednej strony wysyłam cv, a z drugiej próbuję rozpocząć własną działalność. To ciężki kawałek, tym bardziej, że nikt za mną nie stoi. Ale nie umiem nic nie robić, w sensie rozwoju. Jestem mamą, od ośmiu lat bez aktywności zawodowej poza własną działalnością przez dwa lata, która upadała. Popełniłam tyle błędów, że napisałam nawet poradnik dla początkujących przedsiębiorców "Błędy Mojego Biznesu". Ha. Umiejętność nauki na błędach mam opanowaną do perfekcji. Mam nadzieję, że w którymś kierunku pójdę. Którym? Nic nie wiadomo..) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń