Dzień, w którym wygrałam konkurs zaliczam do najważniejszych w życiu

Arleta Kupiec – 23-letnia polska modelka o statusie międzynarodowym, która dopiero zaczyna stawiać pierwsze kroki w branży modowej, ale już może pochwalić się niezwykle ważnym sukcesem na koncie – wygraną w brytyjskim konkursie dla najlepszej modelki Top Model oraz udziałem w konkursie Miss Polski UK & Ireland. Jej sukces jednak spotkał się w Polsce oz gromną ilością negatywnych komentarzy. Arleta zgodziła się opowiedzieć na łamach serwisu Kulturalne Rozmowy o swoim życiu w Londynie, karierze oraz dalszych planach na przyszłość. Dziewczyna radzi także młodym kobietom, co powinny zrobić i od czego zacząć, aby zaistnieć w tym zawodzie. Swoje życie w blasku fleszy pokazuje też na Instagramie.  Zapraszam na niezwykle ciekawą rozmowę. 



Sylwia Cegieła: Arleto, gratuluję wygranej i dziękuję, że znalazłaś dla mnie czas. Wyjaśnij proszę moim czytelnikom, co to był za konkurs, który w Polsce tylko z nazwy przypomina popularne talk show. Top  Model w Wielkiej Brytanii jednak jest to konkurs piękności.

Arleta Kupiec: Top Model UK jest numerem 1 ,,model search’’ w Wielkiej Brytanii. Top Model UK nie jest konkursem piękności, a konkursem na najlepszą modelkę. Dokładnie tak samo jak w polskiej edycji. Konkurs trwał 8 miesięcy i miał wiele etapów.

S.C.: Kim jest Arleta Kupiec – z mediów znamy tylko Twój wiek i wiemy, skąd pochodzisz. Opowiedz o sobie coś więcej?

A.K.: Jako bardzo młoda osoba rozpoczęłam swoją przygodę z tańcem oraz sportem. Wiele lat poświęcone sportowi sprawiły, iż dziś nie ma siły, która by sprawiła, abym się łatwo poddała. Siła charakteru oraz determinacja w dużej mierze stoją za wygraną w Top Model UK. Aktualnie modeling jest moim źródłem utrzymania. Pracuję jako międzynarodowa modelka.

S.C. Pasjonujesz się też sportem. Opowiedz coś więcej o swoim hobby. Co daje Ci sport?

A.K.: Sport w moim życiu był czymś, bez czego nie mogłam żyć. Reprezentowałam woj. podlaskie w piłce ręcznej. Lekkoatletyka również pełniła wielką rolę. Spędziłam 6 lat w klasie sportowej.

S.C.: Jak znalazłaś się w Wielkiej Brytanii, w której mieszkasz od jakiegoś czasu?

A.K.: Ciężko powiedzieć, czy ja tak naprawdę mieszkam w Londynie. Stałe podróże do innych krajów nie pozwalają mi tego odczuć. Wyjazd do Wielkiej Brytanii był trudną dla mnie decyzją, którą podejmowałam jako bardzo młoda osoba. Aktualnie jestem zadowolona z wyboru. Dzięki temu na początku tego miesiąca udało mi się osiągnąć tak wiele.

S.C.: Co Cię skłoniło do wzięcia udziału w konkursie? Jak się tam dostałaś?

A.K.: W zeszłym roku startowałam w konkursie piękności, ale – niestety – nie udało mi się stanąć na podium. Postanowiłam się nie poddawać i spróbować swoich sił raz jeszcze z lekcjami, które wyciągnęłam.

S.C.: Czy miałaś jakieś oczekiwania, nadzieje związane z tym konkursem?

A.K.: Jak każda finalistka miałam nadzieję na zajęcie jakiegoś wysokiego miejsca. Nigdy zaś nie spodziewałam się, iż mogę wygrać. Dziewczyny miały fantastyczną urodę.


S.C.: Co czułaś odbierając nagrodę i pokonując kilka tysięcy kobiet?

A.K.: Ciężko ubrać w słowa to, co czułam podczas nagradzania. Łzy szczęścia płynęły, a ja wcale nie próbowałam ich opanowywać. Dzień, w którym wygrałam tak ważny konkurs zaliczam do jednego z najważniejszych w moim życiu.

S.C.: Jak będzie wyglądało teraz Twoje życie? Jakie masz nadzieje związane z konkursem i wygraną?

A.K.: Aktualnie jestem na etapie szukania odpowiedniego managera. Z pewnością moja przygoda w branży modelingu się nie kończy. Raczej dopiero zaczyna! Tej jesieni będzie można zobaczyć mnie na wybiegu London Fashion Week.

S.C.: Czym jest piękno według Arlety Kupiec?

A.K.: Każdy z nas może wyglądać pięknie, ale prawdziwe piękno wypływa ze środka. To jakim człowiekiem jesteśmy jest najważniejsze.

S.C.: Opowiedz o swoich innych osiągnięciach w branży fashion i dlaczego akurat modeling wybrałaś? Czy wiążesz z nim swoją przyszłość?  

A.K.: Zdecydowanie wiąże swoją przyszłość z modelingiem oraz show-biznesem.

S.C.: Jak wyglądała rywalizacja w konkursie? Czy w ogóle miała miejsce?

A.K.: Nie doszukiwałam się takich sytuacji, gdzie można było ją zobaczyć. Byłam bardzo skupiona na własnej osobie i starałam się nie nastawiać negatywnie pod żadnym względem.

S.C. Masz też za sobą inny konkurs Miss Polski UK. Czym różnią się te dwa konkursy?

A.K.: Miss Polski UK & Ireland jest konkursem piękności. Top model jest konkursem na najlepszą modelkę. Nie tylko wygląd, a to jak się poruszamy, w jaki sposób patrzymy, jak pozujemy... wszystko jest brane pod uwagę.


S.C.: Ledwo wygrałaś, a w Polsce, obok gratulacji, pojawiły się też – niestety dość liczne – negatywne komentarze. Jak radzisz sobie z hejtem i czy w Wielkiej Brytanii również jest on tak zauważalny? 

A.K.: W Wielkiej Brytanii nie spotkałam się z żadnych hejtem. Niestety, tylko w Polsce można się spotkać z takimi sytuacjami. Przygotowałam się psychicznie na tego typu zachowania i dzięki temu nie zraniło to moich uczuć. Jestem świadoma tego, iż osoby wybierające – jurorzy  z pewnością mają większe pojęcie o modelingu niż szare osoby, przez które przemawia jedynie zazdrość i nienawiść.

S.C.: Jak wygląda Twoje życie w Wielkiej Brytanii? Nie jesteś przecież statystyczną Polką, która przyjechała na Wyspy po zasiłek? Nie zaczęłaś też od pracy na zmywaku…  

A.K.: Moje życie zawsze było pełne niespodzianek. Aktualnie na pewien czas przeprowadziłam się do Polski. Przede mną długoterminowe kontrakty w samej Europie jak i poza nią, dlatego postawiłam na tymczasowy powrót do kraju.

S.C.: Jesteś przykładem Polski, która osiągnęła sukces zagranicą, ale pewnie miałaś w swoim życiu chwile zwątpienia. Zaliczyłaś jakąś poważniejszą porażkę? Jak sobie radziłaś z trudnościami jako emigrantka?

A.K.: Wszyscy mamy czasem chwile zwątpienia, ale najważniejsze jest, w jaki sposób sobie z nią poradzimy. Staram się nigdy nie poddawać i iść pewnie po wyznaczony cel. Nic tak jak te chwile zwątpienia nie buduje naszego charakteru. Z każdej sytuacji staram się wyciągać lekcje.

S.C.: Co radzisz innym dziewczynom czy młodym kobietom, które chciałyby pójść w Twoje ślady i zacząć swoją przygodę z modelingiem również zagranicą, a nie tylko w Polsce? Od czego powinny zacząć?

A.K.: Zdecydowanie od podjęcia decyzji, czy na pewno chcą zostać modelką. Jeśli tak? Świetnie! Czas na przygotowanie materiałów, które będą nam do tego potrzebne. Podstawą jest posiadanie książki, w której znajdują się zdjęcia kandydatki na modelkę. Bardzo ważne są tzw. polaroidy, czyli zdjęcia bez makijażu, na których pokazujemy wszystkie profile. Bardzo przydatne jest również wideo, na którym się prezentujemy. Kilka zdań o sobie i krótki spacerek przed kamerą, aby pokazać w jaki sposób chodzimy. Następny krok to podjęcie decyzji, w jaki sposób chcemy działać. Czy chcemy należeć do agencji modelingowej czy tez działać przy pomocy managera. Po podjęciu decyzji czas na ważny krok – nawiązaniu z kimś współpracy.


S.C.: Oprócz Wielkiej Brytanii byłaś też w Szwajcarii. Co dały Ci też dwa kraje?

A.K.: Z pewnością dobre doświadczenie. Miałam szansę nauczyć się wielu nowych rzeczy oraz poznać wpływowych ludzi. 

S.C.: Co dalej z Twoją karierą? Jakie masz plany, marzenia?

A.K.: Obecnie jestem w trakcie podejmowania bardzo ważnych decyzji w moim życiu. Jak się wszystko potoczy, zależy od najbliższego czasu. Z pewnością nie zamierzam się w tym miejscu zatrzymać. To dopiero początek mojej drogi w świecie mody.

S.C.: Wobec tego życzę powodzenia w realizacji wszystkich planów zawodowych i dalszych sukcesów. Dziękuję, że znalazłaś chwilę na rozmowę.

Rozmawiała: Sylwia Cegieła
Udostępnij na Google Plus

O mnie Sylwia Cegieła

Moją pasją są ludzie i rozmowy z nimi. Interesuje się muzyką, filmem, sztuką, sportem, modą i urodą, czyli KULTURĄ powszechnie rozumianą. Lubi też śledzić bieżące wydarzenia, dlatego właśnie założyłam bloga KULTURAlne rozmowy. Znajdziecie tam wiele ciekawych wywiadów. Współpracuje również z miesięcznikiem „Bielski Rynek”, z portalem dla kobiet Women’s Magazine. Udzielam się też gościnnie w kilku portalach lifestyle'owych, o czym informuję na bieżąco na swoim fanpage'u.
Wybierz system komentarzy (Disquis, lub Google+)

14 komentarzy:

  1. Nie do konca popieram konkursy pieknosci. Ten wywiad jednak pokazuje z jak bogata zewnetrznie osobowoscia mamy do czynienia. Ciesza mnie bardzo sukcesy Polakow za granica.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna dziewczyna i dobrze że realizuje się w tym co lubi. Tylko wypada życzyć jej powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie gratuluję, oby jak najwiecej takich dziewczyn, siła charakteru, wytrwałosc i zdrowy rozum

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, że dziewczyna nie obrosła w piórka! ;) chwali się!:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratulacje dla zwycięzcy :) bardzo fajny i wartościowy wywiad :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratulacje dla zwycięzcy:P ja nie brałam udziału w konkursie miss czy top model :P ale jestem związana z ta branżą :) Kocham kiedy mnie fotografuja i uwielbiam fotografowac :P domyslam sie jaka wspaniala droge przebyla Arleta, aby dotrzec do wygranej :P
    :) Dziewczyny spełniajcie swoje marzenia ! bierzcie swoje zycie w swoje rece ! a ja zapraszam do mnie :P http://patrycjawitkowska.pl/sukces-na-szpilkach/

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny wywiad i ciekawa osoba. I nie rozumiem skąd ta fala hejtu i o co?

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna dziewczyna, wcale się nie dziwię ,że wygrała , gratulacje ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękna dziewczyna. Bardzo jej kibicowałam

    OdpowiedzUsuń
  10. Ładna dziewczyna, fajnie, że jej się udało :) Trzeba trzymać kciuki za tych, którzy mają odwagę realizować marzenia!

    OdpowiedzUsuń
  11. gratuluje i zycze powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. mega fajny wywiad, super dziewczyna!

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety nie śledzę tego typu programów ,samobto ze nie nan TV mówi za siebie. Aczkolwiek życzę Arlecie wszystkiewszystkiego dobrego najlepsze i powodzenia!

    OdpowiedzUsuń