Daniel Arenson: „Ziemia osamotniona” – o krok od zagłady

Daniel Arenson to autor wielu poczytnych książek science-fiction i bestsellerów z listy USA Today. Jego powieści należą do gatunku literatury fantastycznej, którą czasem staram się czytywać, aby sprawdzić, co teraz podoba się odbiorcom. Niedawno miałam okazję przeczytać właśnie jedną z nich. Chodzi o najnowszą powieść z cyklu „Wschód Ziemi” liczącego aż 10 części, a konkretnie jej 1. epizod pt. „Ziemia osamotniona”.


Ileż to książek już powstało o kosmitach atakujących naszą planetę. Tym razem jednak po 50 latach od okrutnej wojny, podczas której przybysze z obcej planety chcieli dokonać zagłady na ludzkości nadszedł czas na ostateczne starcie. Jednak zanim to nastąpi, trzeba się do niego przygotować. Na kartach powieści poznajemy więc Marco Emery urodzonego podczas wojny chłopaka, który stracił matkę będąc dzieckiem. Została ona pożarta przez jednego z kosmitów. Po latach, gdy kończy 18 lat, dołącza do Sił Obronnych Ludzkości – armii złożonej z poborowych mającej za zadanie ochronić Ziemię oraz przestrzeń kosmiczną. Najpierw jednak rekrut musi przejść odpowiednie szkolenie, aby stać się pełnowartościowym żołnierzem. Jak zwykle w takich potyczkach bywa, nasza planeta jest osamotniona, ale jej mieszkańcy nie tracą ducha walki. Czy jednak uda się pokonać kosmitów i odzyskać utraconą przed laty wolność? Ile istnień ludzkich trzeba jeszcze poświęcić, aby unicestwić wrogów? Tego dowiadujemy się podczas lektury. 

Temat kosmicznych walk i przestrzeni kosmicznej fascynuje twórców nie od dziś. Każdych chętnie więc do niego sięga, niezależnie od nośnika. Jest to zawsze niezwykła próba dla wyobraźni każdego autora. „Ziemia osamotniona” jest kolejną odpowiedzią na zapotrzebowanie rynku na powieści science-fiction. Jednak nie jest to zwyczajna powieście tego gatunku, ponieważ autor w dość niewielkim stopniu oddaje jej charakter. Nie ma tu typowych opisów przestrzeni kosmicznej oraz galaktyki czy stworów pozaziemskiej cywilizacji. Zamiast tego mamy do czynienia z lekką narracją, po której tylko czasami możemy zauważyć, że tak naprawdę chodzi o międzygalaktyczne rozgrywki. Samych bitew oraz opisów kosmicznych nowinek technologicznych praktycznie nie ma, za to Arensen wielką uwagę poświęcił samemu szkoleniu oraz historii Marco. Rozwlekłość akcji prawdopodobnie ma zwiastować dalszy ciąg historii, a jej pierwsza część jest prawdopodobnie wstępem do czegoś większego. Mnie osobiście taka emocjonalna podróż nie zachwyca, ponieważ preferuję książki o wartkiej akcji, ale skoro to ma być początek, to rozumiem, że autor pragnął pozostawić czytelnikowi przestrzeń do rozmyślań, a sobie czas do rozpisania akcji i wejścia w głąb fabuły. 

Kosmici ukazani są tutaj jako istoty o potężnej sile i inteligencji, którym zwykły rodzaj ludzki nie podoła. Tutaj trzeba sprytu i szkolenia, aby pokonać bestie o owadzim wyglądzie. Inaczej każde starcie przyniesie ofiary, a Ziemia zostanie ostatecznie zniszczona. 

Dużą uwagę autor poświęca studium psychologicznym postaci Marco. Z ogromną precyzją oddaje jego emocje, obawy oraz targające nim wątpliwości, które towarzyszą chłopakowi podczas szkolenia. Dokonuje się w nim przemiana z wielbiciela słowa pisanego w bezwzględnego żołnierza. Nie ma też pojęcia, co czeka go w ośrodku szkoleniowym oraz że pozna tam tak wielu bliskich mu osób. Przeżyje tam miłość, przyjaźń oraz pozna, co to jest oddanie drugiej osobie.

Książka „Ziemia osamotniona” to dość skomplikowana wizja przyszłości planety zagarniętej przez brutalnych kosmitów. Tutaj życie toczy się z pozoru normalnie, ale dookoła panuje strach przed zagładą i spadającymi z nieba śmiertelnymi kokonami. To one zatruwają ludzkie życie. To też antyutopijny obraz planety, która próbuje podnieść się z upadku oraz ucisku i odrodzić. Jednak nie mamy tutaj wizji apokalipsy opisanej wprost. Arenson pokazuje, jak można przeżyć w świecie, gdzie obowiązują reguły wojny. Autor pozostawia czytelnika z niedopowiedzeniami, niedomówieniami, a wszystko po to, aby zachęcić go do sięgnięcia po następny tom z serii.                
Udostępnij na Google Plus

O mnie Sylwia Cegieła

Moją pasją są ludzie i rozmowy z nimi. Interesuje się muzyką, filmem, sztuką, sportem, modą i urodą, czyli KULTURĄ powszechnie rozumianą. Lubi też śledzić bieżące wydarzenia, dlatego właśnie założyłam bloga KULTURAlne rozmowy. Znajdziecie tam wiele ciekawych wywiadów. Współpracuje również z miesięcznikiem „Bielski Rynek”, z portalem dla kobiet Women’s Magazine. Udzielam się też gościnnie w kilku portalach lifestyle'owych, o czym informuję na bieżąco na swoim fanpage'u.
Wybierz system komentarzy (Disquis, lub Google+)

Brak komentarzy: